PL | DE | EN | RU | SK

Śledztwo w sprawie podpalenia zabytkowego kościoła w Ptaszkowej umorzone

Przypomnijmy, że do podpalenia zabytkowego kościoła w Ptaszkowej będącego perełką architektury drewnianej na Sądecczyźnie doszło wieczorem 16 stycznia br. Wówczas ze wstępnych policyjnych ustaleń wynikało, że sprawcy, przed podpaleniem oblali substancją łatwopalną dwa drewniane narożniki kościoła. Świątynię uratowano. Zabytek z 1555 roku na szczęście nie spłonął. Ocalał m.in. dzięki monitoringowi przeciwpożarowemu, który łącznie z antywłamaniowym został zainstalowany w świątyni. W wyniku pożaru zniszczony został fragment drewnianego szalunku, którym obłożony jest kościół, a także nadpalone zostały znajdujące się pod nim belki zrębowe. Zaraz po pożarze okazało się, że dwa obrazy - stacji drogi krzyżowej i pochodzące z XVII wieku malowidło na płótnie, a także rzeźbę anioła trzeba wysuszyć. Dzieła nawilgły, gdy przez szczeliny w belkach, podczas akcji gaśniczej dostała się do wnętrza woda. Po pożarze przez wiele tygodni m.in. miejscowi strażacy OSP, księża z miejscowej parafii i mieszkańcy Ptaszkowej pilnowali kościoła nocą. Na koszt parafii zostały kilka dni później zainstalowane cztery dodatkowe kamery. Od prawie roku monitorują one to, co się dzieje wokół zabytku i na placu świątyni. Sądecka policja wkrótce po podpaleniu zabytku zatrzymała czterech młodych mężczyzn podejrzewanych o ten czyn. Wszyscy usłyszeli zarzut podpalenia bezcennego obiektu. Prokurator rejonowy w Gorlicach potrzymał ten zarzut w stosunku do trzech podejrzanych i zastosował wobec nich dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Wobec czwartego zatrzymanego umorzył zarzut. Śledztwo w sprawie podpalenia kościoła w Ptaszkowej trwało prawie rok. 27 grudnia br. zostało ono umorzone. - Prokurator umorzył w piątek śledztwo w stosunku do trzech podejrzanych, którym zarzucono podpalenie kościoła w Ptaszkowej ? powiedział naszemu portalowi Tadeusz Cebo, prokurator rejonowy w Gorlicach. ? Wcześniej postępowanie zostało umorzone w stosunku do jeszcze jednego podejrzanego. Żaden z nich nie przyznał się do zarzucanego czynu. Śledztwo zostało umorzone z uwagi na to, że nie zebrano innych dowodów, które byłyby wystarczające, aby te osoby postawić w stan oskarżenia. Śledztwo trwało tak długo, bo prokuratura czekała na wyniki kilku zarządzonych ekspertyz biegłych różnych specjalności. Gorlicka prokuratura zwracała się do specjalistów o sporządzenie m.in. ekspertyzy chemicznej, traseologicznej a także tej, która miała dać odpowiedź, na pytanie, jaka substancja była wykorzystana do podpalenia kościoła. - Ekspertyza chemiczna nie wykazała obecności osmalin na odzieży podejrzanych, zabezpieczonej przez policję ? mówi prokurator Cebo. ? Biegli badali także, jaka substancja została użyta do podpalenia kościoła. Ustalili oni, że była to benzyna silnikowa. Na odzieży podejrzanych takiej substancji nie stwierdzono. Zasięgnęliśmy także opinii traseologicznej. Miała ona doprowadzić do identyfikacji śladów obuwia zabezpieczonego przez policję na miejscu zdarzenia. Dała ona również wynik negatywny. Biegli nie byli w stanie stwierdzić, czy ślady zabezpieczone na miejscu pożaru pochodzą od obuwia podejrzanych, zabezpieczonego przez policję. Badaliśmy także zapis z kamer monitoringu znajdującego się nieopodal drogi nr 28 pod kątem m.in., czy na zapisie nie będzie widoczny pojazd, którym poruszali się sprawcy. Niestety tutaj też wynik był negatywny. Prokurator Tadeusz Cebo przyznaje, że umorzenie śledztwa w tej sprawie nie oznacza, że sprawa nie będzie pozostawała dalej w zainteresowaniu organów ścigania. - Policja będzie w dalszym ciągu prowadziła w tej sprawie działania operacyjne ? dodaje szef gorlickiej prokuratury. ? W razie uzyskania dowodów, które pozwolą na wyjaśnienie sprawy, śledztwo zostanie podjęte od nowa. Uszkodzenia, jakie na budynku świątyni wyrządził ogień zostały już usunięte. - Zostały wykonane niezbędne prace zabezpieczające konstrukcję świątyni ? informuje Krystyna Menio, kierownik sądeckiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie. ? Proboszcz tamtejszej parafii zadeklarował, że będzie się starał o uzyskanie dofinansowania na kapitalny remont tego zabytku. Ksiądz Józef Kmak, proboszcz parafii w Ptaszkowej powiedział nam, że nie wie jeszcze nic o umorzeniu śledztwa w sprawie podpalenia kościoła. - Miejsca, w których ogień uszkodził naszą świątynię zostały zabezpieczone folią ? mówi proboszcz. ? Uzupełniliśmy fragment zniszczonego drewnianego szalunku. Kościół pw. Wszystkich Świętych czeka kapitalny remont. Dzieła, które podczas pożaru zawilgły udało się wysuszyć. Wróciły one do świątyni.

(MIGA) Fot. arch. PSP w Nowym Sączu.

Źródło: www.sadeczanin.info

Korona Sądecka w 3D projekt bol realizovaný v rámci Európskej únie
v rámci osi 4 - LEADER Programu rozvoja vidieka na roky 2007-2013